Next
Spojrzał na nią. Miała piękne niebieskie oczy, blond włosy zaplecione w warkocz, który opadał jej na lewe ramię.
Odkupię Ci tą koszulę - Powiedziała prędko.
Czkawka patrzył w jej oczy 30 sekund, *nad wyraźniej poraziła go jej piękność xd*
Nie trzeba - oznajmił - i tak była już stara.
Na pewno? - Spytała.
Tak - uśmiechnął się - mam w domu ich dużo.
Ona popatrzyła na niego, lekko się rumieniąc.
Chłopak spojrzał na swój telefon.
Za 5 minut mam metro! Przepraszam cię, ale musze już iść - Mówił szybko.
Dobrze.. Jeszcze raz cie przepraszam - Odpowiedziała.
Czkawka wtedy już biegł w stronę wyjścia.
Kilka godzin później...
Czkawka wrócił kilka godzin temu go domu.
Jutro pierwszy dzień w nowej szkole... - pomyślał kładąc się na swoim łóżku - Mam nadzieję, że będzie tam tak dobrze, jak w tamtej...
Po chwili spojrzał na zegarek.
O kurczę, już 20!? - Krzyknął, po czym szybko złapał pilota do ręki, i włączył telewizor. Potem włączył kanał 23, na którym właśnie zaczął się serial the walking dead. Odłożył pilota na bok. Poszedł na dół do kuchni zrobić sobie szybko kolację. Potem nalał sobie soku pomarańczowego do szklanki, i wrócił do swojego pokoju, usiadł na łóżku, i zaczął jeść i oglądać serial.
Po serialu *około 23* poszedł spać.
Następnego ranka...
Budzik zaczął dzwonić o godzinie 7:00. Zwlókł się z łóżka, poszedł załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, po czym ubrał się, spakował do plecaka wszystkie potrzebne książki, i zszedł na śniadanie...
Mamo? A ty nie w pracy? - Powiedział zaspany.
Dzisiaj nie. Odwiozę cię do szkoły. Dopiero od jutra zaczynam nową pracę. - Rzekła uśmiechając się, i podając płatki z mlekiem na stół.
Jedz - oznajmiła - za 20 minut wyjeżdżamy.
Okej - Powiedział, po czym zabrał się do jedzenia.
40 minut później...
Właśnie przekroczył próg szkoły. Wszyscy się na niego dziwnie patrzyli, jakby nie wiadomo kim był. Ale mniejsza z tym, poszedł do szatni, którą już wcześniej zobaczył, przebrał się, i zaczął szukać swojej klasy. Szkoła była dość duża, a więc trochę to trwało. Po paru minutach zauważył klasę numer 120 od chemii, do której miał się udać.
Wszyscy się a niego dziwnie patrzyli tak zresztą jak reszta z tej szkoły. Czkawka podszedł do grupki chłopaków, przywitał się z nimi, jednak oni nawet mu nie odpowiedzieli tylko odeszli na drugą stronę. Jego jednak zbytnio to nie zdziwiło, a więc usiadł na ławce i gapił się w ścianę *xd*. Nagle kontem oka mignęła mu znajoma postać. Była to ta sama blondynka o niebieskich oczach, która wczoraj oblała go kawą. Też dopiero co przyszła do szkoły. Prawdopodobnie była nowa, tak samo jak on.
Cześć wszystkim! Już wróciłam z gór i jest next :) Mam nadzieję, że się spodobał ;) Pozdrawiam - WidocznaPL
Kilka godzin później...
Czkawka wrócił kilka godzin temu go domu.
Jutro pierwszy dzień w nowej szkole... - pomyślał kładąc się na swoim łóżku - Mam nadzieję, że będzie tam tak dobrze, jak w tamtej...
Po chwili spojrzał na zegarek.
O kurczę, już 20!? - Krzyknął, po czym szybko złapał pilota do ręki, i włączył telewizor. Potem włączył kanał 23, na którym właśnie zaczął się serial the walking dead. Odłożył pilota na bok. Poszedł na dół do kuchni zrobić sobie szybko kolację. Potem nalał sobie soku pomarańczowego do szklanki, i wrócił do swojego pokoju, usiadł na łóżku, i zaczął jeść i oglądać serial.
Po serialu *około 23* poszedł spać.
Następnego ranka...
Budzik zaczął dzwonić o godzinie 7:00. Zwlókł się z łóżka, poszedł załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, po czym ubrał się, spakował do plecaka wszystkie potrzebne książki, i zszedł na śniadanie...
Mamo? A ty nie w pracy? - Powiedział zaspany.
Dzisiaj nie. Odwiozę cię do szkoły. Dopiero od jutra zaczynam nową pracę. - Rzekła uśmiechając się, i podając płatki z mlekiem na stół.
Jedz - oznajmiła - za 20 minut wyjeżdżamy.
Okej - Powiedział, po czym zabrał się do jedzenia.
40 minut później...
Właśnie przekroczył próg szkoły. Wszyscy się na niego dziwnie patrzyli, jakby nie wiadomo kim był. Ale mniejsza z tym, poszedł do szatni, którą już wcześniej zobaczył, przebrał się, i zaczął szukać swojej klasy. Szkoła była dość duża, a więc trochę to trwało. Po paru minutach zauważył klasę numer 120 od chemii, do której miał się udać.
Wszyscy się a niego dziwnie patrzyli tak zresztą jak reszta z tej szkoły. Czkawka podszedł do grupki chłopaków, przywitał się z nimi, jednak oni nawet mu nie odpowiedzieli tylko odeszli na drugą stronę. Jego jednak zbytnio to nie zdziwiło, a więc usiadł na ławce i gapił się w ścianę *xd*. Nagle kontem oka mignęła mu znajoma postać. Była to ta sama blondynka o niebieskich oczach, która wczoraj oblała go kawą. Też dopiero co przyszła do szkoły. Prawdopodobnie była nowa, tak samo jak on.
Cześć wszystkim! Już wróciłam z gór i jest next :) Mam nadzieję, że się spodobał ;) Pozdrawiam - WidocznaPL
Te emocje xD kiedy next?
OdpowiedzUsuńpiątek/sobota ;)
OdpowiedzUsuńJa tu sobie czytam, a tu się okazuje, że nie ma nexta ;-; Blog coraz ciekawszy. Ciesze się, że jest tu tyle akcji :D
OdpowiedzUsuńWeny :*
Dziękuję <3
Usuń